A co myślicie o wszechobecnym przepychu, który zainspirował wielu projektantów przy tworzeniu zimowych kolekcji na 2012 rok?
Mnie się wydaję, że to nic innego jak
po prostu dekadentyzm, który przejawia się tym, gdyż podobno(?) coraz
bliżej końca świata. Osobiście staram się o tym nie myśleć bo napędza
mnie to niemałą depresją, jednak nie da się ukryć, że jest to niezwykle
wygodne dla całego rynku zbytu. To tak jakby wystawy przemawiały do nas
,,kupujcie, kupujcie wszystko na bogato, już i tak niewiele czasu
zostało''. Jedno jest pewne, kolekcja D&G F/W 2012 na pewno
przypadnie do gustu Rosjankom, one to dopiero kochają przepych! Choć
sama bym nie pogardziła sukienką z połączeniem koronki i złotych
dodatków. Zamierzam jednak w tym sezonie łączyć wzór w panterkę z
góralskimi motywami tak jak lansuje to D&G. Płaszcz już mam, chusta
też się znajdzie ;)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz